Najlepsze rozwiązania ITdla biznesu


Gdynia 2010- Relacja z Regat


Gdynia - Mistrzostwa Polski Delphia 24 One Design
14-16 Sierpnia 2010


Z ogromną satysfakcją informujemy, iż załoga CompuTec S.A. wywalczyła żeglarskie wicemistrzostwo Polski w klasie Delphia 24 One Design. Przepiękny puchar oraz srebrne medale wręczone drużynie CompuTec S.A.,  mają dla nas znaczenie tym większe, iż konkurencja w sezonie 2010 była wyjątkowo  silna, a ulegliśmy jedynie Zbyszkowi Kani – olimpijczykowi  - mistrzowi Polski, Europy i Świata.
Tak cenne i zasłużone trofeum potwierdza dobrą passę firmy CompuTec S.A. – Złotego Partnera SAP.
Niezawodność, determinacja, pomysłowość i elastyczność  - oto cechy prawdziwego zwycięzcy, które uosabia CompuTec Sailing Team. Są to te same cechy, które stanowią o pozycji firmy SAP, jako lidera na rynku rozwiązań biznesowych. Jako załoga CompuTec S.A. – jesteśmy dumni z faktu, że możemy godnie pełnić rolę krajowego ambasadora rozwiązań  marki SAP, w tej, królewskiej dyscyplinie sportowej, jaką jest żeglarstwo.


Oto relacja naszego sternika - Macieja Gałązki:

Od wczoraj jesteśmy Wicemistrzami Polski w klasie Delphia 24 One Desing!!! Jest to największe osiągnięcie w naszej dotychczasowej karierze, udowodniliśmy sobie i naszym kibicom, że nie ma rzeczy niemożliwych!

Regaty zostały rozegrane na wodach Zatoki Gdańskiej, spotkaliśmy się w czwartek w Porcie Jachtowym w Gdyni. Ten dzień był przeznaczony na pomiary jachtów, ważenie kadłubów i mierzenie żagli. Prawdziwe ściganie zaplanowane było na piątek. Adrenalina była tak duża, że dopiero pisząc ten tekst uświadomiłem sobie, że to był „piątek trzynastego”, jak się okazało bardzo dla nas szczęśliwy.

Pierwszy wyścig rozpoczął się punktualnie o 10.30 przy słabym wietrze dochodzącym maksymalnie do 2 Bf. Od samego początku żeglowaliśmy w ścisłej czołówce, na pierwszej boi zameldowaliśmy się na drugim miejscu tuż za Zbyszkiem Kanią, a zaraz za nami załoga Kalinowe Pola Golf Club. Na kolejnym znaku kursowym byliśmy już pierwsi jednak losy wyścigu rozstrzygnęły się na ostatnich stu metrach przed metą, Zbyszek miał trochę więcej szczęścia i to on cieszył się ze zwycięstwa. Kolejny wyścig był prawdziwym pokazem siły z naszej strony, po bardzo dobrym starcie, jedna zła decyzja w środku trasy spowodowała, że spadliśmy na odległe miejsce. Spokój i opanowanie, doskonałe prowadzenie jachtu pozwoliły nam jednak dogonić czołówkę i zameldować się na mecie na doskonałym trzecim miejscu. Nie wpłynęło to dobrze na morale naszych przeciwników, nam dodało skrzydeł!

Kolejne dwa wyścigi odbyły się w zupełnie innych warunkach ponieważ wiatr zmienił kierunek i siłę. Wiało 3-4 Bf. przy fali dochodzącej do 1 metra wysokości. Dwa razy przypłynęliśmy na trzecim miejscu i pokazaliśmy, że tego dnia jesteśmy bardzo skuteczni nie zależnie od warunków pogodowych. Po pierwszym dniu regat byliśmy obok Zbyszka Kani, który wygrał wszystkie wyścigi, najrówniej pływającą załogą co dało nam doskonałe drugie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw.


Drugi dzień regat był kontynuacją naszej dobrej passy. Na sobotę zaplanowano kolejne cztery wyścigi. W pierwszym z nich od samego startu o zwycięstwo rywalizowaliśmy z załogą Ford Kuga, gdzie sternikiem jest były Mistrz Świata w klasie Micro Andrzej Czapski. Po bardzo długim wyścigu na metę wpłynęliśmy praktycznie razem pozostawiając całą stawkę daleko z tyłu. Tym razem znowu byliśmy drudzy, ale było to doskonałe drugie miejsce. Jak się później okazało był to ostatni wyścig tego dnia i ostatni wyścig tych regat. Plany pokrzyżowała pogoda, kolejne sobotnie wyścigi zostały odwołane najpierw z powodu silnej mgły, w której widoczność dochodziła do 50 metrów, nie widzieliśmy kompletnie nic, nie widzieliśmy trasy, komisji, przeciwników, pływaliśmy całkowicie „na ślepo”, potem Kapitanat Portu ze względu na zagrożenie burzą nakazał wszystkim jachtom natychmiastowy powrót do portu. Burzy w Gdyni nie było, ale w pobliskim Władysławowie 5 osób trafiło do szpitala rażonych piorunem. My cieszyliśmy się najbardziej z faktu, że umocniliśmy się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej regat i z tego, że podium stawało się coraz bardziej realne.


Niedziela przywitała nas piękną plażową pogodą, czyli słońce i zero wiatru. Sędzia Główny regat po dwu godzinnym oczekiwaniu na wiatr o godzinie 11.00 ogłosił zakończenie regat, tym samym nasze największe marzenie stało się faktem! Zostaliśmy srebrnymi medalistami Mistrzostw Polski!!!

Były to najważniejsze regaty sezonu, jesteśmy bardzo szczęśliwi, pracowaliśmy naprawdę ciężko na ten sukces. Nasi rywale byli bardzo wymagający, tym bardziej smakuje zwycięstwo. Specjalne podziękowania dla naszych rodzin za wytrwałość i wyrozumiałość. Podziękowania dla sponsora za to, że mogliśmy przygotować sprzęt do rywalizacji z najlepszymi i oczywiście dla załogi!

Panowie: Takich dwóch, jak was trzech to nie ma ani jednego!

Pozdrawiam

Maciej Gałązaka

Galeria                Wyniki                 Prasa o Nas         Rozdanie Nagród- Galeria